Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 80 komentarzy

frank drebin

frank drebin - Złośliwy jak go coś wkurzy.

"Mądrość" działania służb mundurowych - policja.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tak mi się w życiu potoczyło, że z racji obowiązków zawodowych mam obecnie czasem mały wgląd za kulisy pracy policji.

Nie jest to żadna wiedza głęboko tajemna. Ot z racji wpółpracy z policją czasem usłyszę coś czego oficjalnie nie usłyszycie ani nie poznacie.

Oto więc niedawno dowiedziałem się czegoś co wprawiło mnie w osłupienie. Otóz co kilka lat, bodaj co 10, w policji jest robiony przegląd i przegrupowanie kadr na podstawie wyników pracy policji. Jest to działanie dość specyficzne. Polega ono w skrócie na tym, że w "nagrodę" z jednostek policji, które mają dobre wyniki zabiera się funkcjonariuszy oraz etaty i przenosi je do jednostek, które mają gorsze wyniki. Nie trzeba oczywiście proroka ani żadnego mędrca żeby zauważyć, że prowadzi to w prostej linii do pogorszenia się stanu bezpieczeństwa w tych miejscach gdzie policja do tej pory pracowała dobrze i za to zostaje "uhonorowana" zabraniem jej funkcjonariuszy. Natomiast nagradzana za to jest kiepska praca policyjna bo przecież po co robić? Jak będziemy mieli kiepskie wyniki i tak nam dorzucą etatów. Krótkowzroczność tego działania jest widoczna jak na dłoni bo w niebezpiecznych do tej pory miejscowościach przez kolejne 10 lat może trochę się polepszy za to w bezpiecznych pogorszy. No i co z tego? Policyjnej góry to nie obchodzi. Za 10 lat przecież znowu będzie przegląd kadr i znowu odbędzie się "migracja" etatów i funkcjonariuszy. I tak w kółko etaty i funkcjonariusze będą co 10 lat przerzucani z miejsca na miejsce dopóki ktoś nie przerwie tego oblędu. Jest to działalność wyjątkowo tępa też z innego powodu. Działania na rzecz polepszenia stanu bezpieczeństwa to często wieloletnie wysilki np. w dziedzinie prewencji, które tylko prowadzone w sposób konsekwentny i ciągły dają wyniki, a są niweczone co 10 lat ww. przeglądem. Bo nie będzie miał ich kto teraz prowadzić. Wysiłki te dodam uwzględniają też specyfikę danego miasta, czy powiatu i nie zawsze dadzą się żywcem przenieść na drugi koniec Polski.

Nie wiem kto ten system wymyślił. Pachnie mi to takim najbardziej durnym milicyjnym PRL-em przeniesionym w stanie nienaruszonym do XXI wieku. Bo przecież zamiast myśleć nad lepszą bieżącą organizacją pracy policji, systemami motywacyjnymi, reagować na bieżąco na słabe wyniki pracy w jakimś rejonie kraju, itp. policyjna wierchuszka raz na 10 lat poprzerzuca ileś tam etatów i policjantów po kraju. A potem zapewne ustawi się w kolejce po nagrody za kolejny, a jakże, udany przegląd kadr.

KOMENTARZE

  • Poza tym pies jest pogrzebany jeszcze gdzie indziej.
    Podaję trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów ... i był porządek.

    Dzisiaj jest to około 118 000 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać, np. sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.
    Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 - 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

    Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” ... i może w tym cała tajemnica tej różnicy.

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @
    //Działania na rzecz polepszenia stanu bezpieczeństwa to często wieloletnie wysilki np. w dziedzinie prewencji, które tylko prowadzone w sposób konsekwentny i ciągły dają wyniki, a są niweczone co 10 lat ww. przeglądem.//

    Najlepszą prewencją jest karanie za świadome zło, nie domniemane.

    Symbolem durnoty prawa policyjnego jest mandat (w postaci haraczu) za zapomnienie włączenia świateł w samochodzie o zmroku w mieście, gdzie świecą latarnie. Zdarza się to każdemu raz na tysiąc razy, nawet policjantom, przy czym inni użytkownicy przypominają mruganiem natychmiast, więc jazda bez świateł to kilka sekund. Czy z powodu tej kary ludzie rzadziej zapominają o światłach? Poprawia to bezpieczeństwo, ale tylko policyjnych kieszeni i policyjne statystyki.

    Chyba nie ma bardziej wkurwiającego, niekonstytucyjnego i demoralizującego prawa niż to właśnie, które przyzwala na taki absurd.

    Ponadto policja to zdemoralizowana banda tumanów, do niczego niezdolna.

    Mój dziadek był przed wojną oficerem policji. To była całkiem inna jakość. To była klasa.
  • Kto ten system wymyślił?
    Kto ten system wymyślił?

    O ubecko-milicyjnym rodowodzie personalno-organizacyyjnym a tym samym takim charakterze okupacynym tzw. policji więcej:

    http://kosciesza.nowyekran.pl/post/38112,transformacja-ustrojowa-ktorej-nie-bylo-od-niebieskiej-milicji-obywatelskiej-mo-do-czarnej-policji-obywatelskiej-po
  • Nie wiem kto ten system wymyślił.
    ///Pachnie mi to takim najbardziej durnym milicyjnym PRL-em przeniesionym w stanie nienaruszonym do XXI wieku. Bo przecież zamiast myśleć nad lepszą bieżącą organizacją pracy policji, systemami motywacyjnymi, reagować na bieżąco na słabe wyniki pracy w jakimś rejonie kraju, itp. policyjna wierchuszka raz na 10 lat poprzerzuca ileś tam etatów i policjantów po kraju. A potem zapewne ustawi się w kolejce po nagrody za kolejny, a jakże, udany przegląd kadr.
    ///

    Wymyślili to ludzie. Pewni ludzie którzy tworzyli system i wiedzieli co robią. Tak było w Policji, tak było w szkolnictwie, tak było wszędzie.

    To m.in. właśnie uświadomił sobie Falzmann, że jest to zaplanowane działanie celowo narzucone. Ci którzy rządzą Polską naprawdę mają inne prawa niż społeczeństwo. Ale każdy sam odpowiada za siebie.

    Policja to psychopaci i zboczeni ludzie. Czasami jakiś odprysk nawet się pojawi w mediach - porządny ojciec i mąż, ceniony policjant zastrzelił całą rodzinę a potem siebie.

    Mamy taki system jacy jesteśmy. A jeśli spojrzeć na to od strony głębi to chodzi o dusze, a od duszy jest napierwszym miejscu kościół.

    Jeśli Pan patrzy na policję to proszę najpierw sięgnąć do kościoła.
  • @circ 05:58:31
    ///Symbolem durnoty prawa policyjnego jest mandat (w postaci haraczu) za zapomnienie włączenia świateł w samochodzie///

    Jak ktoś chce WŁADZY pokazać że to on rządzi to będzie musiał zapłacić, a jak się odpowiednio połaszczy wtedy pan WŁADZA odpuści.

    Jeśli się nie rozumie WŁADZY to potem tak jest że się płacze i narzeka.

    ///Ponadto policja to zdemoralizowana banda tumanów, do niczego niezdolna.///

    Więcej. Oni są tak szkoleni. WIesz dlaczego mówią na nich PSY? Bo oni na węch biorą ludzi. To nie są tumani niezdolni. Oni są zdolni i to bardzo ale ich nie obchodzi co ty myślisz i czujesz, oni patrzą na twoją postawę, posłuszeństwo, czy się boisz czy nie, czy masz respekt czy nie.

    Tak samo działają LEKARZE, URZĘDNICY, SĘDZIOWIE, PROKURATORZY... byłem niedawno w sądzie załatwiać dziadkowi sprawę. Sekretarki tak tępe że musiałem je instruować... myślisz że się im to podobało że ktoś jest mądrzejszy? Ale... skąd ja wiem? Może właśnie oni tak celowo udawali że nie wiedzą i błędy robili żeby zobaczyć jak się zachowam?

    A prokurator? To się dało wyczuć, próbował kierować nawet tym jak mam usiąść.

    To jest chore, wszystko to jest chore na WŁADZĘ. Ale to jest ich wybór, pretensje do nich nic nie dadzą. Po co, na co? Walka z nimi? Przypomnij sobie co zrobili z Kluską. Kluska chciał być mądrzejszy od Urzędu Skarbowego i co się stało? OD razu wzięli go za frak żeby nie podskakiwał. I co zrobił Kluska? Miał szczęście że się zaczął modlić i zrobił małym krasnoludkiem bo gdyby się dalej stawił to by już nie żył.
  • @Kościesza 08:57:28 Kto ten system wymyślił?
    To nie prawda. Ten system po prostu wymyślil ludzie wredni ludzie.

    Circ na przykład tutaj pomstuje na policję i głupotę a sama się chwalił nie raz jak podstępnie robiła. No i oni robią też podstępnie.

    Taki jest ten świat i należy to uszanować. Żyjesz spokojnie to ci nic nie grozi. Nie ma powodów do narzekań w Polsce jeśli ktoś normalnie żyje. A jeśli ktoś się rzuca i chce walczyć z wiatrakami to zawsze przegra.
  • Frank Drebin
    Autor zawarł w notce wiele pytań. Istotnych pytań, podstawowych i... retorycznych.
    Jednak ci, którzy powinni na nie odpowiedzieć - nigdy nie odpowiedzą bo to oni dla siebie stworzyli taką postać systemu. M.in. dlatego by na żadne pytania nie odpowiadać bo wg systemu "hierarchia" musi być zachowana - szef rządzi, reszta wazelina albo morda w kubeł bo jak nie zdąży pytający wyjechać na zmywak to szef albo mu wyśle "odpowiednie" służby na poranną kawę, albo... seryjnego samobójcę..

    Trzeba szukać sposobu jak wyegzekwować - odpowiedź lub odpowiedzialność za nieudzielenie odpowiedzi lub status quo.
    To drugie by było skuteczniejsze choć jest tak samo trudne do zrealizowania jak pierwsze.
    Szukajmy zatem.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31