Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 80 komentarzy

frank drebin

frank drebin - Złośliwy jak go coś wkurzy.

To od kiedy podatek od oddychania?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak trzeba skubać to i leming musi piórka oddać. Bo przecież moher jeździ dwudziestoletnim golfem, ale swoim.

A leming? Obowiązkowo Toyotą Auris, ale korporacyjną. No to bach podateczek. Zapewne leming będzie zachwycony tym, że parę setek a nawet tysiączek rocznie będzie musiał fiskusowi oddać.

moto.onet.pl/1680633,1,rzad-siega-do-kieszeni-kierowcow,artykul.html

I tu kończą się żarty bo podatek uzależniony od pojemności silnika bo okazuje się, że nie tylko chodzi o samochody osobowe ale dostawcze też. Co ma zrobić taki pracownik rozwożący ja wiem czipsy, czy coś takiego po sklepach furgonetką? No zostanie zakwalifikowany do grupy używających samochód służbowy do celów prywatnych. A zwykle takie samochody mają większą pojemność silnika. Na co dzień może podjedzie nim gdzieś może prywatnie. Na wakacje jadąc już do takiego dostawczaka rodziny nie spakuje. Chyba, że dzieci będą na tzw. pace jechać. Czego przepisy zabraniają.

A sam przychód? Cóż pojęcie rozciągliwe jak guma w starych majtkach według Vincenta bez PESEL-a. Zwłaszcza jak już nawet kreatywna księgowość, czyli zamiatanie długu pod dywan nie działa.

Taki Frank Drebin w pracy wypija średnio dziennie jedną kawę i ze 2 herbaty. Kawę i herbatę kupuje za swoje. Jednak wodę bierze już od pracodawcy. Prąd na ugotowanie wody też.

Taki Frank Drebin kilka razy korzysta w ciągu dnia pracy z toalety.  Woda w toalecie pracodawcy. I w wc i dla umycia rąk. Papier nawet jest dla tzw. grubszej potrzeby w toalecie.

Taki Frank Drebin pracuje w ogrzewanym budynku, za którego ogrzewanie płaci pracodawca.

Taki Frank Drebin pracuje w budynku, który jest konserwowany i remontowany za pieniądze pracodawcy.

Według coraz bardziej radośniejszej tfUrczości urzędników Vincenta wszystko to może być przychód. To bach ryczałtowy podateczek. Może nie tyle co za samochód. Ale tak z 5 zeta na miesiąc?

Idźmy jednak dalej.

W tzw. instytucjach publicznych są ogólnie dostępne toalety dla petentów. Takiego petenta przyciśnie i z niej skorzysta. Przychód. Bo nie zrobił siusiu u siebie w domu. To co kasy fiskalne przy toaletach w instytucjach publicznych i po skorzystaniu od razu opłata? 

No właśnie i w tej całej paranoi podatkowej serwowanej nam przez kogoś kto swego czasu powiedział, że wywali z rządu każdą osobę która zaproponuje podwyżkę podatków dochodzimy do kwestii oddychania.

Przecież w pracy oddycha się powietrzem pracodawcy.

Przychód.

To od kiedy Vincent zaproponuje podatek od oddychania?

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30